Witaj na blogu MARIUSZSADURSKI.PL! Poznaj inspirujące przykłady najbardziej pomysłowych kampanii reklamowych, które przedstawia ekspert Mariusz Sadurski.

niedziela, 10 lipca 2011

Ziggi promuje PolskiBus.com



W czerwcu 2011 roku na polskie drogi wyjechał nowy przewoźnik PolskiBus.com. Firmę tą wyróżniają nie tylko bardzo konkurencyjne ceny, ale także niecodzienny, jak na turystykę, sposób promocji marki. Poznajcie sympatyczną maskotkę o imieniu Ziggi...

Ziggi to brand hero wykreowany na potrzeby marki PolskiBus.com. Jego zadaniem jest
pozytywnie wyróżnić firmę na tle konkurencji i wzbudzić zainteresowanie potencjalnych klientów. To taki "transportowy" Mały Głód czy Serce i Rozum, które znamy z kampanii Danone i TP SA.


Ziggi to ludzka twarz przewoźnika i jego strategii działania. Patrząc na maskotkę, myślimy sobie, co za sympatyczny, miły, czerwony ptak. To również odpowiednie skojarzenie, że jesteśmy bezpieczni, ponieważ czuwa nad nami Ziggi. To ważne, ponieważ PolskiBus.com obok szybkości i niskiej ceny, komunikuje głównie komfort podróży.

Dodatkowym plusem postawienia na Ziggiego jest nie tylko możliwość wykorzystania ptaka na stronie www, w reklamie outdoorowej czy oczywiście na samych autokarach, są to również akcje ambientowe i eventy takie jak roadshow po Polsce.



Pewna babcia słowo ptak zrozumiała chyba zbyt dosłownie :)


Ziggi ma także duży potencjał na zaistnienie w social media. Według stanu na 10 lipca, godz. 20:40 stronę Ziggiego na Facebooku lubi już 528 fanów. To całkiem dobry wynik, mając na uwadze krótki czas od momentu założenia strony (6 czerwca 2011).

Na potrzebę Facebooka Ziggi otrzymał nawet własną historię. Oto ona: "Nazywam się Ziggi i urodziłem się w Warszawie. Od zawsze uwielbiałem autobusy. Nie pytajcie mnie jak to się zaczęło, byłem taki mały, że jeszcze tego nie pamiętam. Mama i tata mają moje zabawne zdjęcia, na których skaczę do kartonu i udaję, że jestem w autobusie (powinny być w którymś z moich albumów). Mój tort na 5-te urodziny był w kształcie autobusu w kolorze czerwonym, a kiedy tylko jechałem z tatą samochodem, naśladowałem go i udawałem, że prowadzę. Czasami wyobrażam sobie, że prowadzę autobus PolskiBus.com. Bardzo chciałbym być kierowcą PolskiBus.com, mój autobus byłby najfajniejszy, wszyscy by kochali nim jeździć i wszyscy słuchalibyśmy świetnej muzyki. Uwielbiam PolskiBus.com, ponieważ pozwala mi przemierzyć całą Polskę naprawdę szybko i tanio. Dzięki niemu mogę też odwiedzić znajomych w Berlinie czy moją ciocię w Pradze. Można też udać się do Wiednia czy Bratysławy. Korzystam z usług PolskiBus.com odwiedzając znajomych z całej Polski, zwiedzając różne miejsca, a nawet podróżując z moją dziewczyną :-) Autobusy są rewelacyjne, mają Wi-Fi, więc możesz słuchać muzyki w drodze na koncerty, oglądać filmy czy siedzieć na Facebooku. Możesz nawet podłączyć swoje urządzenia elektroniczne do gniazdek i je naładować podczas podróży! Autobusy PolskiBus.com są przestronne, ciche, komfortowe i możesz się nimi do woli przemieszczać i odkrywać ciekawe miejsca. Jeśli byłaby możliwość zamieszkania w autobusie PolskiBus.com, ja bym to zrobił!".

Fajne napisane, prawda? I o to właśnie chodzi z brand heroes, czyli pozytywnych bohaterach, którzy wspierają nasze marki.



PolskiBus.com prowadzi również, co zrozumiałe, oddzielny fanpage dedykowany swojej marce. Ma już prawie 8000 fanów zdobytych w tym samym czasie, co fanpage Ziggiego.

W polskiej branży turystycznej dotąd nie wykorzystywano na taką skalę fikcyjnych bohaterów (brand heroes). Wśród touroperatorów tylko Scan Holiday, promując wczasy rodzinne, stawiał mocno na słonika o imieniu Scanbo. Decyzją TUI marka Scan Holiday została jednak wycofana z rynku, a w jej miejsce pojawiła się marka TUI Family.

Własnego bohatera, wielbłąda, ma za to biuro podróży Alfa Star. Można go zobaczyć w poniższej reklamie.

Zostań fanem bloga na Facebooku!
Źródło: www.facebook.com i www.polskibus.com

1 komentarz:

  1. Jeszcze raz witam Państwa,chciałam zauważyć ze w POLSKIM BUSIE jest bardzo duża rotacja kierowców.Czesto poruszam sie tym środkiem lokomocji wawa-gdańsk i odwrotnie.Poznałam sama kilku prawdziwych kierowców ale ze smutkiem musze powiedzieć że już ich nie widuje.Zastanawia mnie to czym jest to spowodowane ? Wydaje mi sie ze po nowym roku podwoiła sie dwókrotnie ilość kierowców którzy niemają nic spólnego z prowadzeniem takich pojazdów.To tylko taka dygresja z mojej strony ale patrząc na jazde kulture i punktualność dużo daje do życzenia.Trzymając navi w ręku w ostatniej podróży zauważyłam że kierowca poruszał się z szybkością max 77 km a w łomiankach uzykskał godzinne opużnienie.Jestem kierowcą i wiem ze od płońska mozna pomykać 90 km.Może to tylko moje obserwacje i się myle.Pozdrawiam miłośników POLSKIEGO BUSA

    OdpowiedzUsuń